środa, 11 stycznia 2012

Cranberry Noel

A historia upieczenia przeze mnie tych ciasteczek rozpoczyna się tak...
Jakiś czas temu dostałam zaproszenie od mojej koleżanki Agnieszki, do odwiedzenia jej w Wilnie ( jeśli czyta tego posta to pozdrawiam ją serdecznie z tego miejsca:)). Z powodu jej wyjazdu na Erasmusa, nie widziałyśmy się od kilku miesięcy, toteż z radością przyjęłam jej zaproszenie:).  A że jestem osobą, która nie lubi odwiedzać kogoś z pustymi rękami, postanowiłam przywieźć jej coś z Polski. Nie mogło to być nic innego jak jakiś słodki upominek:). Miałam nie lada wyzwanie- trzeba było przygotować coś, co przetrwa 9- godzinną podróż autokarem. Dodatkowo chciałam, aby wypiek zawierał suszone owoce/ orzechy, ponieważ wiedziałam, że Aga uwielbia takie smaki. Myślałam, szukałam i analizowałam... W końcu zdecydowałam się na cranberry noel. I wiecie co? Te ciasteczka okazały się strzałem w 10! Chrupiące, z dużą ilością żurawiny i orzechów laskowych, obtoczone w kokosowej panierce... Po prostu bajka! Agnieszce bardzo smakowały, a przyznam się,że i ja straciłam dla nich głowę:). Polecam, nie tylko w okresie okołoświątecznym, ale w każdym czasie jako małą słodycz do popołudniowej kawy...
Przepis stąd, zastąpiłam jednak orzechy włoskie- laskowymi (miałam po prostu "domowe").

Składniki:

225 g masła miękkiego
½ szkl. cukru
2 łyżki mleka
1 łyżeczka cukru waniliowego
½ łyżeczki soli
2i ½ szkl. mąki pszennej
¾ szkl. suszonej żurawiny
½ szkl. grubo posiekanych orzechów laskowych
ok. 100 g wiórków kokosowych do obtoczenia

Masło zmiksować z cukrem, dodać mleko, cukier waniliowy, sól i stopniowo wsypywać makę,
dobrze zmiksować. Dodać żurawinę i orzechy, zmiksować krótko.
Z ciasta uformować dwa wałki ok. 30 cm długości. Posmarować każdy wałek wodą i
obtoczyć w wiórkach kokosowych. Ciasto położyć na kawałku folii spożywczej i szczelnie
je owinąć. Chłodzić w lodówce minimum 2 godziny, można też zostawić ciasto do
następnego dnia.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni, blachy wyłożyć papierem do pieczenia.
Ostrym  nożem kroić plasterki ciasta o grubości ok. 0,5 cm, kłaść na papierze
do pieczenia i piec ok. 12 minut lub aż brzegi zaczną się rumienić.

Smacznego!

3 komentarze:

  1. Uwielbiam je ciasteczka! Rok temu, zaraz przed świętami zrobiłam je jak przychodzili do mnie znajomi i zrobiły furorę! Każdy chciał przepis :)
    Ale ja robiłam z pistacjami - wydaje mi się, że to nawet lepsze połączenie niż orzech laskowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Disorderly, skoro tak mówisz to następnym razem wypróbuję wersję z pistacjami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. pyszności, będę musiała jeszcze w tym roku zrobić, bo mam trochę żurawiny.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...